Zaloguj się do konta

Niedzielny festyn 5 sierpnia

utworzono: 2012/08/02 12:41
fundacjanero

5 sierpnia 2012, zapraszamy wszystkich miłośników zwierząt na Festyn na Plac Kościuszki w Sochaczewie.Fundacja NERO w tym dniu będzie przeprowadzała akcję zbiórki darów - miski, koce, zabawki, karma. 
 
Zapraszamy [2012-08-02 12:41]

fundacjanero

Bardzo dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy w ten dzień postanowili wesprzeć naszą działalność i pomóc bezdomnym zwierzętom, którymi się opiekujemy.Podczas festynu zebraliśmy: 1 puszkę 400g karmy dla psów                                       1 opakowanie 400g karmy suchej 
oraz 10,50 ( dziesięć złotych 50/100) do zaplombowanej kasety.
Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy.                       [2012-08-28 08:21]

dragon36

jak widać miłość mieszkańców do bezdomnych zwierząt w naszym  mieście jest wielka ,jak potrzeba pieska czy kotka zabrać z ulicy to fundacjo ratuj ale jak pomoc fundacji to już NIE. [2012-08-28 09:01]

fundacjanero

O tym jak pomagając zwierzętom można trafić na ławę oskarżonych
Historia może dziwna ale prawdziwa. 
Jedna z naszych wolontariuszek karmiąca bezdomne zwierzęta od południowej strony miasta, jak zwykle pojechała nakarmić psiaki ze swojego rejonu. Jadąc , zobaczyła biegnącego poboczem, wychudzonego psiaka. Oczywiście zatrzymała się i z bagażnika wyjęła jedzenie. Psiak nie zatrzymał się, ale dziewczyna zostawiła na poboczu jedzenie, słusznie licząc, że pies wróci. Tak się stało. Ona jednak pojechała dalej, zostawiając psa. 
Podobnych psów mamy sporo pod opieką. Są to zwierzęta, które nie można złapać - są w trakcie oswajania -, których właściwie nie mamy dokąd zabrać i czekają na jakieś wolne miejsce.
Dziewczyna wróciła do domu i jakie było jej zaskoczenie, kiedy następnego dnia odwiedziła ja policja. Zostało zgłoszone na policję, że ona wyrzuciła z samochodu psa.
Nie ma sensu opisywać całej procedury jaką podjęto, faktem jest, że mimo wyjaśnień sprawa trafiła do prokuratury. 
Dziewczyna jest zastraszona, prawie załamana nerwowo, boi się sąsiadów, boi się o psy, które ma u siebie na DT. (Okazało się, że doniesienie na policji złożył jej sąsiad z którym miał konflikt jej ojciec. Ojciec zwrócił sąsiadowi uwagę kiedy tym palił na swojej posesji opony.)

Dziś zadzwonił telefon - dzwoniła kurator sądowa w sprawie dziewczyny. Chciała dowiedzieć się co myślę o dziewczynie?
Z ostatniej rozmowy z Iwoną wynikało, że sprawy obrały korzystny dla niej kierunek. Jakież było moje zdziwienie gdy Pani Kurator powiedziała mi, że dziewczyna została skazana na 600,- jakiejś tam grzywny i karę więzienia w zawieszeniu !!!!

Powiedzcie mi - gdzie jest sprawiedliwość w tym kraju w którym przeżyłam tyle lat?

Ludzie, informacja ta zwaliła mnie z krzesła. Przysięgam, nie wiedziałam czy płakać czy walić głową w ścianę. [2012-08-28 12:10]

kolo12

Bardzo dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy w ten dzień postanowili wesprzeć naszą działalność i pomóc bezdomnym zwierzętom, którymi się opiekujemy.Podczas festynu zebraliśmy: 1 puszkę 400g karmy dla psów                                       1 opakowanie 400g karmy suchej 
oraz 10,50 ( dziesięć złotych 50/100) do zaplombowanej kasety.
Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy.                      


to rzeczywiscie starsznie duzo (lol)- choc szczerze mowiac o tej akcja ja nic nie slyszalem :-/

[2012-08-29 09:20]

fundacjanero

                 


to rzeczywiscie starsznie duzo (lol)- choc szczerze mowiac o tej akcja ja nic nie slyszalem :-/


Szczerze mówiąc nadal można zasilać konto Fundacji. Dla ewentualnych chętnych :

  

Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt NERO
ul. Kochanowskiego 37/12
96-500 Sochaczew
KRS : 0000317840

Numer konta
67 1020 1185 0000 4802 0174 4093 

Dla przelewów zagranicznych45****/
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
PL 67 1020 1185 0000 4802 0174 4093 


Fundacja nie samą kasę potrzebuje. Bardzo chętnie przyjmujemy stare (nowe też :-) ) koce, kołdry, garnki, smycze, obroże... Chętnie przyjmujemy materiały budowlane - począwszy od płyt ogrodzeniowych, które posłużyłyby do wyłożenia boksów, poprzez deski, części ogrodzeń, farby itp.Czasem w domu mamy jakieś bibeloty lub przedmioty, które wyrzucamy na śmietnik, drobiazgi, które nam już nie są potrzebne a my je wystawiamy na bazarek i w ten sposób uzyskujemy drobne, ale cenne grosiki.
Fundacja jest organizacją całkowicie charytatywną - utrzymujemy się z własnych środków, oraz z tego co dobrzy ludzie przekażą. To, że jesteśmy "charytatywni" nie oznacza, że wszystko mamy za darmo. Płacimy za prąd, wodę, wywóz śmieci, leki, jedzenie dla zwierząt, środki czystości itd itd. Każdy kto ma psa lub kota wie, że trzeba ponosić pewne koszty z tym związane. My mamy ich kilkadziesiąt ( jest ich w sumie ponad sto, policzcie ).Zwierzęta do nas trafiające, są zwykle po przejściach - chore, ranne, wymagające nie jednokrotnie długiego i kosztownego leczenia.Itd, itd, kto chce zrozumie, kto nie chce trudno.
[2012-08-29 10:34]